środa, 13 maja 2026

Spojrzenie na Beskid 2

Pomyśleć,  trzy lata temu: Spojrzenie na Beskid

A dziś, siedzę w tym samym miejscu i patrzę na te same góry, ta sama pora roku, wiosna wybucha życiem i zielenią.


Tyle się zmieniło i wydarzylo, Dobry Bóg pozwolił by był to dobry czas. 

Pamiętam dobrze ten poranek. Jak zawsze gdy się zmagałem, najlepsza była Msza Święta o 7:00 w Opactwie. Zdawałem sobie sprawę, że jeśli mam przeżyć, to muszę być gotowy na zmianę. Inaczej pozostaje mi konserwowanie wspomnień. Wiele z tego co kocham i przez tak długo kochałem trzeba będzie zmienić, zrobić miejsce na nowe. Nie żeby zaprzeczyć, ale po prostu otworzyć się na nowe.

Wtedy jeszcze chyba nie rozumiałem, ale jak przychodzi czas na decyzje to zawsze mam te Słowa w uszach:

Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

No to idę. Staram się z odwagą i radością.
Czasem trzeba mniej pieprzu do jajecznicy, a czasem coś poważniej zmienić by było miejsce na Nowe.
Chyba nie najgorzej wychodzi.

Dziękuję Dobremu Bogu że mi to wszystko daje.
Pozostaje przypomnieć psalm, z tego samego dnia:

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało nam się, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między narodami:
«Wielkie rzeczy im Pan uczynił».
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i ogarnęła nas radość.


Brak komentarzy: