Tak sobie siedzę i patrzę na Beskid.
Po dniu pracy w Sączu poszedłem zwyczajowo na przełęcz. Przychodzę tu regurnalnie od ponad 5 lat, odkąd pracuję w Sączu.
Mój dobry Boże, ile się w tym czasie wydarzyło.
Patrzę na ten Beskid w którym już prawie 40 lat temu padł pomysł by przeżyć życie "pięknie i dobrze".
No to żyję .. tak pięknie jak potrafię ... tak dobrze jak daję radę.
Chyba nie najgorzej wychodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz