wtorek, 13 lutego 2024

wtorek czyli ostatki

Wracam do hotelu z pustego raciborskiego rynku.
Dokładnie jak rok temu myślę nad tym wszystkim co się wydarzyło ...
Zamiast słów zbieram piosenki ...
Krótka historia życia w piosenkach ukryta ...

Tych które jakoś towarzyszyły, inspirowały lub są symbolem jakiegoś czasu w przeszłości.






Tej która towarzyszyła chwili ... gdy ta historia nabrała nowych kolorów


I w końcu tej, która jeśli nie wprost, to prawie ...


Siedzę w parku na ławce, kończę notatki, pora iść do hotelu, jutro Środa Popielcowa, rozpocznę jak rok temu, Mszą o 6:30 w raciborskim kościele Św. Mikołaja.
To samo święto, to samo miejsce, rok czasu, droga którą przeszedłem w tym czasie i wszystko co się na tej drodze wydarzyło.

Brak komentarzy: