Wszystko się zmieniło. Świat wokół i świat w nas. Kto dziś wspomina, kto pamięta. Ważniejszy jest cyrk z gaśnicą w sejmie.
A ja jednak zaglądam do zakamarków swojej duszy i do starych wspomnień. Może jednak warto nie widzieć w każdym wroga, nawet jak myśli inaczej, nawet jak jest inny.
Wszystko co się wtedy wydarzyło, i wszystko co później zrobiliśmy by sobie z tym poradzić. O sztuce zatrzymania zła, i o Tej która nas tego tak bardzo uczyła, najbardziej sama się z tą traumą zmagając. I to w zwykłej codzienności, sztuce bycia blisko, sztuce bycia razem.
Ania właśnie napisała że się udało pogodzić córkę i matkę, niezrozumiały spór o nic. Może o to najbardziej chodzi byśmy umieli być dobrzy. Tu i teraz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz