niedziela, 3 września 2023

Dom

Gdy idę do kościoła, na Mszę Świętą, staram się myśleć o tym jak o pójściu do domu.
Bo przecież to ma być spotkanie z Ojcem i Braćmi.
Jest to bardziej oczywiście gdy to jest Opactwo. Miejsce, księża, ludzie których znam, litry wypitej razem kawy i godziny różnego bycia czy działania razem.

Dziś byłem na mszy we Francji. Język którego nie rozumiem, ludzie o rysach i kolorach mówiących jak z różnych stron świata tu się zjawili, Europa, Afryka, Azja.
A jednak, tu też powinienem się tak czuć, tu też, gdy spotykamy się wokół ołtarza powinien być mój dom, a wszyscy braćmi.

Myślałem o tym w czasie mszy.
Gdy szedłem do komunii zacząłem odruchowo śpiewać do dobrze znanej melodii, nic nie szkodziło że ja po polsku oni po francusku.

Mądrość stół zastawiła obficie I na święto zaprasza swój lud. Przychodźcie na ucztę Syna Bożego, Przyjmijcie ten chleb, co Pan daje wam.

Brak komentarzy: