czwartek, 1 czerwca 2023

Bieszczadzkie Anioły

 Jak by było mało rajdu przez Beskid Niski, dzisiaj wylądowałem dokładnie w sercu Bieszczadów.

Ślady przodków giną tu w mrokach dziejów, Smolnik, ród Hajnusów, ostatnie udokumentowane ślady z 19 wieku ...

Ale jest i historia nowsza, osobista, śniadania w Wilczej Jamie ... jak jeszcze była w Mucznem,
Wypady na Rawki i Bukowe. Połoniny i ser, Tarnica, wakacje w Wetlinie i placek z agrestem w Starym Siole ...



Każde słowo powyżej to jest osobna historia, jak mam to wszystko w sobie ogarnąć. Idąc na dziko ze wsi Zboj do Ruski Potok nazrywałem kwiatów, przetrwały podróż w plecaku.


Składam je w sobotni wieczór na Twoim grobie.
Choć Ty i tak chodzisz nad górami nieograniczona słabym ciałem.
Stwórcą zachwycona pięknem stworzenia nie przestajesz się przecież zachwycać.


Gdy my przy ogniu o życiu gawędzimy,
Ty o czym z przyjacielem swoim aniołem stróżem rozmawiasz?
Wiara twoja prosta potrafiła spotkać osobę, przyjaciela, o pomoc go prosić.
A on latał całe twoje życie, najtrudniejsze i codzienne sprawy załatwiał.
Czy mu odpocząć w końcu pozwalasz,
czy dalej do bied naszych dzisiejszych wysyłasz.
Pozwoliłaś mu skrzydła odpiąc i przy Ojcu usiąść,
czy tobie też skrzydła dodano byś każdego smutku w nas, mogła nimi dotykać.

Brak komentarzy: