poniedziałek, 15 maja 2023

w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

We wrześniu 2013 roku ksiadz Michał nagrał z Anią obszerną rozmowę o jej doświadczeniach ze stanu wojennego. Łatwo się domyślić jak cenną pamiątką jest dla nas teraz to nagranie:

Piękno Moje (nie) codzienne: 13 grudnia 1981 Historia opowiedziana

Pewnie bym do niego akurat teraz nie wracał, gdyby nie fakt, że właśnie przyszły dokumenty z sądu.
Jakiś czas temu, kolejna ustawa otworzyła możliwość dochodzenia odszkodowania.
Ania wierna złożonej deklaracji reprezentowania ojca podjęła wyzwanie, sprawę prowadziła wyspecjalizowana kancelaria prawna.
Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, Sądu ... w Przemyślu, zasądza odszkodowanie w wysokości ... dla żony i syna Tadeusza ... Córka Anna jest wyłączona z odszkodowania, zmarła, a zgodnie z prawem nie jest ono dziedziczone.
To, że cały kontekst prawny, prokurator który podważał każdy dokument i zeznanie ... jakby ta historia się nigdy nie wydarzyła, śmieszna wielkość odszkodowania, przeciągające się miesiącami i latami postępowanie ... nie wzmacniają mojej wiary w ten kraj i jego systemy to chyba oczywiste.

W sumie to jednak ucieszyła mnie informacja, że odszkodowanie nie jest dziedziczone i że to koniec tej historii. Żeby zrozumieć dlaczego trzeba by wrócić do pewnego kazania ... o sztuce zatrzymania zła na sobie, nie przekazywaniu go dalej,  o  zwyciężaniu zła dobrem.

Ania dokładnie tak zrobiła, całym swoim życiem, tym kim i jak była, a wyrok Sądu właśnie to potwierdził. 

Symbole to być może tylko i skojarzenia. Jechałem dzisiaj do Sącza wieczorem, zmagając się z tym wszystkim, wróciłem do nagrania ...

Czasem pytam Ani co zrobić, lub co myśleć, nie odpowiada zbyt często, ale jeśli, to natychmiast i w sposób dość oczywisty.

Spytałem i tym razem, ... co o tym myśleć, odpowiedź dostałem w pięć minut, jest na zdjęciu poniżej:



Brak komentarzy: