piątek, 17 marca 2017

Holly Land

Wstęp

Poniżej kilka refleksji z naszego wyjazdu do Ziemi Świętej. 
Opis taki musi być wielowarstwowy, można rozmawiać o samej logistyce (podroż, hotele, posiłki), następnie trasie i odwiedzonych miejscach, spotkanych ludziach. Mieszanina kultur i religii, inna kuchnia i krajobrazy. 

W Ziemi Świętej dochodzi do tego Stary i Nowy Testament, Słowo na tej ziemi brzmi tak bardzo konkretnie. 

Na to nakłada się historia od czasów pierwszego wieku do dzisiaj. Pierwsi chrześcijanie, powstania żydowskie i Rzymianie. św Helena, księżniczka Egeria i najazdy perskie, Krzyżowcy i św Franciszek. Wreszcie mandat brytyjski i Barluzzi, aż po powstanie państwa Izrael aneksję wschodniej Jerozolimy i budowę muru na granicy z Autonomią.

Wszystko to ostatecznie by pod całą tą mozaiką znaczeń i warstw zobaczyć Jego świat. Dom Przyjaciela, może Go lepiej zrozumieć.

Zapisane słowa to w znacznej mierze zasługa naszych opiekunów; Ojca Piotra i Szymona. Genialni przewodnicy, każdy w swojej rolli. To dzięki im nie zostaliśmy na powierzchni znaczeń miejsc których dotykaliśmy.
Jest szansa ich spotkać, decydując się na wyjazd z Patron Travel -  poszukującym odpowiedniego biura - gorąco polecam.

Dzień 0 - wylot

Jazda do Warszawy, kawa u przyjaciół, odprawa na lotnisku.
Przekraczamy próg samolotu, na skrzydłach niebieska gwiazda Dawida.

Zgodnie z hasłem linii: "it's is not just airline it's israel", jedzonko dostajemy jak najbardziej koszerne.




Obcy język ale witają się w zrozumiały sposób:
Shalom
Tak sobie myślę że to dobre słowo na pozdrowienia. Znacznie lepsze niż "how are you doing"

Niespełna 4 godziny później lądujemy w Tel Aviv.
Zbierając się do wyjścia robię sobie fotkę z panem Szewach Weiss.


Tydzień temu jeszcze jeździłem na nartach w Przemyślu, tymczasem wita nas wiosna.



Czeka na nas Szymon, przewodnik ogarnia grupę i  2 godziny później lądujemy w hotelu w Tyberiadzie. Pierwszy punkt wypadowy w okolice jeziora Galilejskiego.
Przed nami luksusowy wypoczynek czyli szybka 2 godzinna drzemka.

Jest 6 rano, za oknem nad wodami Jeziora Galilejskiego, ponad Wzgórzami Golan wschodzi słońce.


Przed nami wyprawa w świat Słowa i Znaków, w miejsca które nie zmieniły się tutaj od tysięcy lat i te dopiero co dotknięte nową wojną. W historie i teraźniejszość, wielobarwna kulturę i ciągle nierozwiązane konflikty. W Jego świat.

Dzień 1

Tabor

Góra osobno, wznosi się samotnie nad żyzną dolina Jezrel i płaskowyżem wyżyny Sirin. Leżący w depresji powulkaniczny krater z jeziorem galilejskim w środku schował się za wzgórzami, za to doskonale widać Nazaret.
Pierwsze chrześcijańskie sanktuarium na naszej drodze, pierwsza sprawowana tu Eucharystia. W lekcjonarzu zmienione, specjalnie dla tego miejsca słowa:
"zaprowadził ich na TĘ górę wysoką, osobno"
Od tej pory nieodłącznie będzie nam towarzyszył znak kustodii Ziemi Świętej:



Niech Ten który tu objawił swoje bóstwo uczniom uczy nas chodzić w świetle jego chwały. W świetle tej chwały rozumieć wydarzenia codzienności, rozumieć również wydarzenia Kalwarii.



Nazaret


Angelus Domini nuntiavit Mariae. Et concepit de Spiritu Sancto.
Et Verbum caro factum est, Et habitavit in nobis.



Nazaret budzi pytania o  tożsamość. 

Największe miasto izraelskich Arabów, nieoficjalnie nazywane arabską stolicą Izraela. Arabskie nie znaczy muzułmańskie, ponad co trzeci mieszkaniec jest chrześcijaninem. 
I to właśnie chrzest jest dla nich pierwszym wyznacznikiem tożsamości.

A ty jaką masz  tożsamość? Jesteś najpierw chrześcijaninem a potem wszystko inne: Polakiem, prawicowcem, lewicowcem, kibolem czy PiSowcem, czy co tam jeszcze ... Tu Arabowie stoją przed takim wyborem. Jaka jest twoja pierwsza spontaniczna odpowiedź gdy pada to proste pytanie: Who are you?

W bryle Bazyliki Zwiastowania Pańskiego kwiat lilii pochyla się nad grotą w której Miriam odpowiedziała:
Ecce ancilla Domini, Fiat mihi secundum verbum tuum.
Choć zapewne nie było to po łacinie☺tylko po aramejsku, raczej zdanie to należny pisać jakoś tak:
גיט אכטונג צו דעם מיניסטעריום פון דעם וואָרט פון דעם האר; זייַן עס צו מיר לויט צו דיין

Wszędzie mozaiki i obrazy Maryi z całego świata, piękne.





Obok kościół św Józefa, według tradycji chrześcijańskiej, w miejscu tym znajdował się warsztat i dom św. Józefa w którym wychowywał się i dojrzewał Jezus Chrystus.


Na ścianie ślady po naszych, z czasów ostatniej wojny.


Kana


W Kanie odnowienie przyrzeczeń małżeńskich, żona za pomocą prostego kwiatka we włosach zmienia się w uraczą pannę młodą, potem oczywiście wino. Kościół stoi na ruinach domu weselnego z pierwszego wieku, bardzo prawdopodobne, że tego domu o którym czytamy w ewangeliach.



Przed odjazdem Szymon przedstawia nam swoją duchową siostrę Siri (chyba nie przekręciłem) i prosi, że jeśli mamy zamiar kupić kartki by kupić od niej - oczywiście wszystko za One $.
Dzięki tej prostej pomocy dziewczyna może skończyć szkołę i zdać maturę. Dzięki temu jej starsza siostra jest już na medycynie w Mediolanie.
Zaczęło się kilkanaście lat temu gdy mama Szymona zauważyła wśród handlarzy małą dziewczynkę próbująca sprzedać widokówki... Od tej pory stała się preferowanym dostawcą na złość krzykliwym arabskim handlarzom. Pomysł podchwycili inni przewodnicy.
Jak niewiele czasem potrzeba by zmienić czyjeś życie, otwarte oczy i serce, trochę pomysłowości i środki które mamy w zasięgu ręki.

Wieczorem do kolacji stawiamy wino jak na państwa młodych przystało.

Dzień 2

Góra błogosławieństw


Siedzimy patrząc na jezioro.
Szymon czyta z Mateusza: Błogosławieni ....





Możemy zmienić słowa Ewangelii i czytać:
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na TĘ górę.
Tu na tym miejscu. ...

Siostry Franciszkanki prowadzą ogród na górze tak piękny by był przedsionkiem raju.
Tu można by jeszcze przyjechać, czytać Słowo, czując ten sam chłodny wiatr od jeziora, siedząc na tej samej wulkanicznej skale.





Jezus, widząc tłumy, wyszedł na TĘ GÓRĘ. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie.
Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
Błogosławieni ...

Rozchodzimy się po ogrodzie, każdy szuka miejsca które go zatrzyma swym pięknem, w pobliżu na kamieniu, mozaice, tablicach na pewno są Słowa, może właśnie TU i TERAZ wypowiedziane do mnie.

Piękny, zaprojektowany przez Antonio Barluzzi, zbudowany z "ósemek" kościół to tylko element tej mozaiki znaczeń.
Nic nie mówimy, to nie jest miejsce do gadania, tu trzeba słuchać, wszystko jest tu Słowem, Symbolem, Obecnością.

Tabgha - Kościół Rozmnożenia Chleba i Ryb


Piękna bizantyjska mozaika, przed ołtarzem ryby i chleby w koszu, zgodnie z zamysłem artysty w koszu cztery chleby, ten piaty jest na ołtarzu, ciągle się dla nas rozmnaża.


Tabgha - Kościół Prymatu Piotra


Zatrzymujemy się przed kościołem, nad samym brzegiem jeziora, czytamy Słowo:
Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje!
Wchodzimy do środka kościoła, klękamy przy tej samej skale na której rozmawiał z Piotrem by usłyszeć to samo proste pytanie:
Kochasz Mnie?






Jezioro Tyberiadzkie

Wypływamy.





Był taki pomysł, ale brakło odważnych, by wracać ze środka jeziora na piechotę po wodzie. 😏

Kafarnaum - miasto Jezusa

Przyszli do Kafarnaum. Zaraz w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
...
Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja.
...
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi.
Dziś my stoimy przed Twoim domem, patrzymy na te same budynki, zachowały się fundamenty i fragmenty murów. Milczący świadkowie tamtych wydarzeń. Musiałeś naprawdę patrzeć głęboko w serce rybaka by w tej zapadłej na końcu świata wiosce zobaczyć w nim księcia apostołów. Co dziś dostrzegasz w moim sercu, czego najprawdopodobniej sam w sobie nie widzę?






Ryba Piotra



Jemy smaczny lunch, ryba ponoć taka sama 😎 , następnie wzdłuż Jordanu w stronę Jerycha i przez Pustynię Judzką do Betanii.
Jezus w swych wędrówkach wielokrotnie przekraczał Jordan udając się na tereny Dekapolu, dziś nie byłoby mu tak łatwo, granica z Jordanią pilnie strzeżona, zasieki z drutu kolczastego, pole minowe.

Al-Ajzarija - Betania


Trwa nasza podróż przez Ziemię Obiecaną, za nami Galilea.  Od Betanii rozpoczynamy poznawanie Judei. Ojciec Piotr stawia w homilii pytanie: po co tu jesteśmy, bardziej skłonni interesować się jak mieszkańcy Kafarnaum:
A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest ..?
czy raczej jak uczniowie
Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, Mk 4,41
Chcemy poznać kulturę, historię tego miejsca, zgorszyć się jego codziennością, brakiem sacrum w miejscach zupełnie inaczej zbudowanych w naszych wyobrażeniach.
Czy też przez miejsca, znaki i Słowo rozpocząć rozmowę z Przyjacielem, zobaczyć gdzie i jak żył, jakimi chodził drogami, może Go bardziej zrozumieć, może Go w końcu posłuchać.

Sprawujemy Eucharystię w domu Łazarza, Marty i Marii, w domu przyjaciół, gdzie przychodził odpocząć. Z tego miejsca przez wzgórze Oliwne niecałe 3 km do Jerozolimy.
Dociera do mnie, że On znowu chce z nami usiąść, rozmawiać i jeść. Realny w sakramentach równie realnie chce się z nami spotykać i wchodzić w nasza codzienność. Nie tylko Jest Chlebem ale też siada z nami do stołu. Nie tylko Jest Słowem ale chce z nami rozmawiać.

Kościół zbudowany na planie  rzymskich grobów, bez okien, światło wpada przez kopułę, na ścianach mozaiki z historią wydarzeń tego miejsca, w centrum Zmartwychwstanie.




Przez Dolinę Ognia, krętą drogą zbudowaną tu tylko po to by możliwe było odcięcie Wschodniej Jerozolimy od terytorium Autonomii dojeżdżamy do hotelu Bethlehem. Słodki deser w arabskiej cukierni i zakupy "napojów" na wieczór, bo przecież dzisiaj ostatki, w barze do późna "wieczorne Polaków rozmowy"



Dzień 3 - Jeruzalem

Uradowałem się, gdy mi powiedziano: "Pójdziemy do domu Pańskiego!"
Już stoją nasze nogi w twych bramach, o Jeruzalem.

Bazylika - Grób


Zaczynamy mocno, Bazylika Grobu Pańskiego, msza w kaplicy franciszkańskiej tuż obok. Wchodzimy do grobu, to nie jest miejsce ani na zdjęcia ani na gadanie. Oryginalności nikt nie podważa, ani tradycja, ani badania archeologiczne. Kamienną płytę na której Go złożono przykryto cienką granitową. Stajemy w grobie, ale nie po to by pochylać się nad śmiercią:
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tu!

Bazylika - Golgota 

Niewielkie wzgórze obudowano kaplicami, przy odrobinie wysiłku można poskładać jej oryginalny kształt. Kaplica Przybicia do Krzyża, ołtarz Matki Boskiej Bolesnej, kaplica Śmierci na Krzyżu z jedynym miejscem gdzie można dotknąć skały w której stał krzyż.

Kaplica Adama znajduje się pod kaplicą Kalwarii, stara chrześcijańska legenda mówi, że pierwsze krople krwi Zbawiciela spłynęły z krzyża odkupienia na praojca ludzkości, Adama, którego grób miał być pod skałą. Tym samym to on pierwszy dostąpił łaski wyzwolenia z otchłani.

W kaplicy Adama możemy przez szybę oglądać podstawę skały Kalwarii i głębokie w niej pęknięcie wywołane trzęsieniem ziemi, datowane przez badaczy na pierwszy wiek - czyli wychodzi na to, że to opisane w ewangeliach.


Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? 
Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku.
...
«Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, 
niechże go wyrwie, jeśli go miłuje»
...
Bo sfora psów mnie opada, 
osacza mnie zgraja złoczyńców. 
Przebodli ręce i nogi moje, 
policzyć mogę wszystkie moje kości. 
A oni się wpatrują, sycą mym widokiem; 
moje szaty dzielą między siebie 
i los rzucają o moją suknię.
...
 Bo On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą biedaka,
ani nie ukrył przed nim swojego oblicza
i wysłuchał go, kiedy ten zawołał do Niego».
Dzięki Tobie moja pieśń pochwalna płynie w wielkim zgromadzeniu.
Śluby me wypełnię wobec bojących się Jego
Ubodzy będą jedli i nasycą się,
chwalić będą Pana ci, którzy Go szukają.
«Niech serca ich żyją na wieki».
Przypomną sobie i wrócą
do Pana wszystkie krańce ziemi;
i oddadzą Mu pokłon
wszystkie szczepy pogańskie,
bo władza królewska należy do Pana
i On panuje nad narodami 
...
«Pan to uczynił».
PS 22

Bazylika - Kaplice


Kaplica św Heleny i Odnalezienia Krzyża, powracają bizantyjskie historie i krzyżowcy. Historie pątników, świętych i rycerzy i dziwne zrządzenia losów by miejsca te nie poszły w zapomnienie.

Kaplica św. Longinusa - ten który przebił włócznią bok Chrystusa. Dla nas symbol kojarzący się dziś jednoznacznie z Łagiewnikami i kultem Miłosierdzia. Dla stojących pod krzyżem Żydów był to obraz równie jednoznaczny. To właśnie w Święto Paschy z boku Świątyni Jerozolimskiej spływała, składana na ołtarzu krew, przemywana wodą - z boku Świątyni do doliny Cedronu wypływa strumieniami krew i woda. Ten który umiera na drzewie sam jest Nową Świątynią.

Przed wyjściem pochylamy się jeszcze nad kamieniem namaszczenia by poczuć zapach modlitwy milionów pielgrzymów którzy przybywają do tego miejsca.



Bazylika św. Anny


W tym miejscu stare chrześcijańskie legendy, spisane w protoewangeliach umiejscawiają miejsce narodzin Miriam. Moja żona kontynuuje odwiedziny u swoich patronek: Anna Maria Elżbieta.
Jeden z nielicznych kościołów katolickich w Ziemi Świętej nie będący pod zarządem Franciszkanów, historia oddała ją w ręce francuskich Białych Ojców.
Nim wejdziemy do Groty Narodzenia Najświętszej Maryi Panny znajdujemy kolejny polonicus:
W zbrojnym pochodzie do Polski przez Ziemię Świętą uczniowie szkół podchorążych – centrum wyszkolenia Armii Polskiej na Wschodzie oddając hołd Niepokalanej w miejscu Jej narodzenia – polecają się Jej opiece na zawsze szczególnie na okres walki o wolność ojczyzny i powrotu do swych rodzin. Jerozolima 29.1.1944.





Obok kościoła ruiny sadzawki Betesda, to tu padło chyba najbardziej idiotyczne pytanie jakie można zadać choremu człowiekowi:
Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?»
A jednak, odpowiedź wcale nie jest "tak, chcę" - A my na co chorujemy od lat, co jest tematem naszych narzekań i wymówek, a co jest ich prawdziwym źródłem. 
Czy jestem gotów wstać z tego co uczyniłem łożem moich niemożliwości i zacząć w końcu żyć, 
Jego odpowiedź jest ciągle ta sama:
Rzekł do niego Jezus: Wstań

Litostrotos


Ruiny zrównanej z ziemią Świątyni i pałacu Antonia przykryły wielometrową warstwą gruzu posadzkę pałacu namiestnika. Dziś by dotrzeć do poziomu "0" trzeba zejść kilka metrów pod ziemię.
Centralnym  miejscem udostępnionych wykopalisk jest kamień z "grą w króla".

Rzymscy żołdacy dla zabawy skazańcem grają w kości, nawet nie mają świadomości, że właśnie dopełniają proroctw, dokonując ziemskiej koronacji Władcy Świata.

Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie.
Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich.



Zburzenie świątyni w roku 70 i następnie zrównanie miasta z ziemią w 135 to również historia żydowskich powstań. 11 września już dzisiaj inaczej nam się kojarzy. Historia mało znana, bohaterstwo, poświęcenie, ostatecznie klęska i wygnanie Narodu, zrównane z powierzchnią ziemi miast, świątynie zbezczeszczone pogańskimi posągami, mieszkańcy zamordowani, wygnani lub sprzedani w niewolę.  Rzym inaczej się kojarzył niż dzisiaj, pogańskie legiony podporządkowujące sobie świat, odbierające siłą ziemię prawowitym właścicielom, niszczące kult jednego Boga, tysiącletnią kulturę i tradycję.  Nawet nazwa Świętego Miasta Jeruzalem została wykreślona z map ówczesnego świata.

Co ciekawe chrześcijanie, choć Żydzi, nie bardzo się w powstania angażowali, po pierwsze dlatego, że znali proroctwa, po drugie Rzym nie był dla nich wrogiem którego należało się pozbyć tylko celem któremu należało głosić Dobrą Nowinę.

Dalsza historia jest już bardziej znana, niespełna 200 lat później, przybywa tu rzymska cesarzowa, matka Konstantyna - św Helena. Ona buduje w Ziemi Świętej chrześcijańskie bazyliki, on jest pierwszym cesarzem imperium który przyjmuje chrzest i podpisuje edykt mediolański zaprowadzając wolność wyznania wiary w Cesarstwie.

Jak to się ma do naszych dzisiejszych strachów przed barbarzyńskimi hordami które ponoć zalewają nasze pogrążone w spokoju miasteczka i wygodne życie?

Via Dolorosa


Zaczynamy we Franciszkańskim Studium Biblijnym; Wychodzimy w miasto które żyje swoim życiem. Nikogo nie obchodzi sprawowane przez nas misterium. W przebudowanym mieście, by trzymać się jak najbardziej oryginalnej trasy przechodzimy przez stragany, sklep, wchodzimy na dach. By ostatecznie przez Golgotę dojść do Grobu. Przeganiają nas arabscy handlarze, popychają przechodnie, nawet prawosławny pop każe się przesunąć by nie blokować miejsca w bazylice.
Jak bardzo w codzienności dokonuje się nasze zbawienie.



Syjon

Budowla Jego jest na świętych górach:
Pan miłuje bramy Syjonu bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie, o miasto Boże! PS 88, 1-2
Stary Syjon to w zasadzie wzgórze świątynne, tam w jedynej Świątyni mieszkała w jedynym miejscu na świecie chwała Najwyższego, jego imienia nie waży się wymówić i zapisać każdy pobożny Żyd. Nowy Syjon, albo Syjon Chrześcijański, to wzgórze leżące kiedyś poza murami miasta. Na nim stoi wieczernik, tu powstał Kościół i odtąd my jesteśmy Jego Świątynią.
Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?
Tu w czasach bizantyjskich i krzyżowców powstała potężna 3 nawowa bazylika, mieściła w sobie miejsce zaśnięcia Marii Panny, Wieczernik i symboliczny grób Dawida.
Dziś są to oddzielne trzy świątynie trzech religii: Katolicki Kościół Zaśnięcia Maryi Panny, synagoga Grobu Dawida i Wieczernik przejęty przez muzułmanów i przerobiony na meczet.

W Kościele Zaśnięcia mamy naukę, ojciec Piotr bardzo się stara, ale zmęczeni całym dniem niewiele z niej zapamiętujemy. Za to chwila odpoczynku była potrzebna wszystkim.





Wchodzimy do Wieczernika, tu ustanowił Eucharystię i Kapłaństwo Nowego Przymierza. Odmawiamy modlitwę za wszystkich księży których nosimy w sercu;
Przebiegam myślą po tych do których w każdej chwili mogę napisać SMSa; tych wielu których minąłem na drogach mojej wiary, ale i tych którzy już zakończyli swoją służbę. Wśród nich kochany ks. Augustyn. Zawdzięczamy mu z żoną i chrzest i sakrament małżeństwa, lata cierpliwej formacji, głównie przykładem swojej spokojnej i mądrej posługi.

Wieczernik, to tu schronił się po wydarzeniach Wielkanocy młody Kościół, ale też stąd wyszedł by głosić Dobrą Nowinę.
Na zewnątrz słychać odgłosy Żydów świętujących bar-micwę, z minaretów niesie się śpiew muezinów. Stoimy wewnątrz wieczernika, zgromadzeni jak młody kościół, wszyscy ochrzczeni, wszyscy bierzmowani. Czego nam brakuje by wyjść na zewnątrz i nawrócić ich wszystkich. I nie chodzi nawet o to, czy wiemy jak. Pytanie czy ciągle mamy taką perspektywę, otwartą na działanie Ducha. A może pozamykaliśmy się w swoich własnych "salach na górze" i już nie mamy odwagi otworzyć drzwi.
Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej.
Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. Dz 1
Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu.
Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: «Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów! ; Dz 2
Muzułmanie po wyrzuceniu stąd chrześcijan zamienili salę na meczet, usunęli znaki chrześcijańskie, zachowały się dwa: Baranek i Pelikan.
Po wyjściu z wieczernika zaglądamy jeszcze do synagogi, panie na lewo, panowie czapeczka na głowę i na prawo.





Dzień 4


Zaczynamy od Doliny Cedronu; Kościół Grobu Najświętszej Maryi Panny i Grota Pojmania.
Z stamtąd wjeżdżamy z powrotem na zbocze Syjonu by udać się do Kościoła In Gallicantu.
Po drodze z parkingu mijamy chrześcijański cmentarz, to tu jest pochowany zgodnie z jego życzeniem Oskar Schindler.

Kościół Piana Koguta 


Na stoku Synaju krzyżowcy wznieśli świątynie, zgodnie z tradycją na miejscu pałacu Kajfasza. Tu rozegrały się sceny Wielkiego Czwartku.
W podziemiach pałacu znajduje się grota, a właściwie nieużywana cysterna w której Jezus spędził noc poprzedzającą mękę, a która dziś w naszych kościołach przedstawiana jest jako wielkoczwartkowa ciemnica.

Na ścianach górnego kościoła napisy w wielu językach:
Wierzę w grzechów odpuszczenie


Sprawujemy eucharystię, kazanie ojca Piotra o przebaczeniu, również sobie, i o umiejętności zauważenia Jego spojrzenia, pełnego miłości, zawsze, może szczególnie wtedy gdy mamy do siebie najmniej szacunku.

Co cię tu przywiodło Piotrze, na dziedziniec arcykapłana? Przeląkłeś się służącej czy chowałeś pod płaszczem miecz? Przyprowadziło cię niedowierzanie że to się dzieje naprawdę czy też byłeś gotowy uderzyć? To wszystko bez znaczenia.
Liczy się tylko ten ułamek sekundy w którym spotkały się wasze spojrzenia, mistrza który tak bardzo ukochał i ucznia który miłości jeszcze się uczył.

Schodzimy do dolnej kaplicy, w niej przepiękna figura Servus Domini, ciężko zrobić jakiekolwiek zdjęcie przez szybę.


Schodzimy do jeszcze niżej położonych lochów. Nie taki obraz ciemnicy miałem w głowie.

Znajdujemy się w nieużywanej cysternie, oryginalnie jakieś 4 metry wysokości, 3 metry szerokości, u góry okrągły otwór średnicy poniżej 1 metra.




Nieużywana cysterna, użyta jako wiezienie. Próbujemy sobie wyobrazić jak to wyglądało.
Skazańca spuszczono na sznurach, wewnątrz obślizgłe, obrosłe pleśnią ściany, na podłodze wrzucane tu wszelakiego rodzaju odpady. Nie wiemy czy siedział na nich czy pogrążył się w cuchnącej mazi.
Żadnej szansy ucieczki, nawet gdyby jedyne wyjście nad głową nie było pilnowane.
Żadnej nadziei na pomoc, w oczach jeszcze obraz zapierającego się Piotra.
Świadomość tego co wydarzy się o świcie.
Do wnętrza nie dociera ani powietrze, ani światło, ani odgłosy z zewnątrz.
Po wszystkim prawdopodobnie pełza robactwo.
Godziny oczekiwania, bez snu, bez nadziei.

Jeżeli kiedykolwiek będę szukał źródła siły by przetrwać sytuacje w mojej ocenie beznadziejne, to tu jest dobre miejsce.

Stoimy rozglądając się wokół i rysując obrazy tego co tu się wydarzyło w noc Wielkiego Czwartku.
Szymon sięga po Pismo.
Psalm 88 odkrywamy w nim proroctwo i opis tego miejsca i tych wydarzeń.
Umieściłeś mię w dole głębokim, w ciemnościach, w przepaści.
Ciąży nade mną Twoje oburzenie. Sprawiłeś, że wszystkie twe fale mnie dosięgły.
Oddaliłeś ode mnie moich znajomych, uczyniłeś mnie dla nich ohydnym, jestem zamknięty, bez wyjścia. Moje oko słabnie od nieszczęścia, codziennie wołam do Ciebie, Panie, do Ciebie ręce wyciągam.
Na ścianach symbole chrześcijańskie z pierwszego wieku, trudne do odnalezienia w słabym świetle, pozostają jednak świadkiem autentyczności tego miejsca.




Na zewnątrz Piotr i kogut.


Siadamy na moment z żoną obok Piotra, może to dobre miejsce by przypatrzyć się naszej własnej wierności, Jemu, sobie, ideałom w które wierzymy.



Obok schody machabejskie. Nie ma na ten temat żadnych śladów oprócz tradycji. Jednak była to jedyna droga którą mógł iść z Wieczernika do Ogrodu Oliwnego i już uwięziony do pałacu Kajfasza.






Obok kościoła jest makieta z planem miasta z czasów bizantyjskich, pomaga lepiej zrozumieć to co widzimy dzisiaj.







Pater noster

Kościół na zboczu Góry Oliwnej, wybudowany nad jaskinią w której Jezus nauczał swoich uczniów:
Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.
Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa.
Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego.
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie.
Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz ....







Dominus Flevit

Kościół w kształcie łzy. 
Gdy był już blisko, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia».



Proroctwo wypełniło się już 40 lat później.
Kapłan stojąc przy ołtarzu, który w tej świątyni nie jest tradycyjnie zwrócony na wschód lecz na Miasto. Spoglądając z ołtarza ma tą sama perspektywę co Jezus. 


Za oknem nie ma już Świątyni Jerozolimskiej, na  jej miejscu wznosi się złoty meczet Al-Aksa. Zamurowana Złota Brama i znajdujący się przed nią cmentarz muzułmański mają zapobiec wypełnieniu się proroctw: Mesjasz przyjdzie tam gdzie wstąpił do nieba (Góra Oliwna) i wejdzie do Miasta Świętego (Jerozolimy). Chłopaki zamurowali bramę, chrześcijański koniec świata odwołany 👀



Góra Oliwna


"Taxi Maryi" (swoją drogą jak by chłop miał trochę pojęcia to raczej nazwał by to w tym miejscu taxi Jezusa) próbuje się uwolnić z patronka arabskiego pastucha, zdjęcie z osłem już od 2$


Na zboczach Góry Oliwnej jeden wielki cmentarz żydowski, miejscówka już ponoć od 100k$.
Skoro Sąd Ostateczny ma się odbyć w Dolinie Cedron poniżej, to dobrze zająć sobie pierwsze miejsce w kolejce zbawionych, wiadomo mieszkań wystarczy dla wszystkich, ale wiadomo to czy w jednakowym standardzie ☺



Na szczycie kaplica wniebowstąpienia, obecnie meczet, chrześcijanie mogą tu odprawiać liturgię jedynie w wigilię Wniebowstąpienia. 
Kiedyś bizantyjska świątynia nie miała dachu, niebo pozostawało otwarte nad miejscem gdzie przyjdzie.
«Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi». 
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. 
Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. 
I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». Dz 1 7-11



Betlejem - Karmel 

Przychodzimy odwiedzić Małą Arabkę, Miriam, Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, kwiat betlejemskiego karmelu. Święta tych ziem, mistyczka i stygmatyczka.
Córka ziemi patriarchów, proroków, apostołów, Jezusa i Matki Przenajświętszej. Dzieliła ich język i mentalność. Córka ziemi palestyńskiej. Cała jest opowieścią o królestwie niebieskim obiecanym maluczkim i pokornym tego świata..

Chyba jeszcze nie odkryta orędowniczka pokoju i nawrócenia dla tych ziem i tych ludów.
Jej skromny karmelitański płaszcz ciągle pachnie kwiatami.





Dom Pokoju


W Betlejem Urszulanki założyły dom dla dzieci. Dostajemy dobrą kawę - jest szansa, że po wrażeniach całego dnia coś zapamiętamy z nauki rekolekcyjnej ojca Piotra. 👌

Schodzimy do kaplicy, skalna grota pod placem została odkryta już po postawieniu domu. Trochę było strachu czy nie zagraża fundamentom. Po oczyszczeniu okazało się, że wszystko OK - za to powstało magiczne miejsce na kaplicę.
Jak głosi nowożytna, stworzona specjalnie przez siostry legenda, grota jest jedną z tych gospód w Betlejem które nie przyjęły brzemiennej Maryi. Trzeba było wieków by stała się znów miejscem posługi dzieciom i przyjmowania Jezusa.

A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! ...
On jednak odparł: «Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom». ...
A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów»...
Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!»...

Porównanie kobiety do psa niekoniecznie mieści nam się w standardach kindersztuby w jakich chcielibyśmy umieścić Jezusa. Bardziej podpada nam to pod paragrafy dyskryminacji ze względów religijnych i narodowościowych.
Wydaje się w całej scenie, że Jezus rozpoczyna dialog tylko po to byśmy zobaczyli jej wiarę.
Jak rzadko stajemy przed Nim w takiej postawie, przynosimy swój ból, wołamy o pomoc, ale niczego się nie spodziewamy, niczego Mu nie sugerujemy, przyjmiemy każde słowo, z wiarą i zaufaniem.
Ile częściej wiemy dokładnie co ma zrobić i w zasadzie to tylko mamy pretensje, że jeszcze nie zabrał się do roboty.





Dzień 5

Kościół św. Katarzyny


Zaczynamy od mszy w biurze tłumaczeń "św Hieronim i spółka"
Pamiętamy o tych wszystkich którzy nam to Słowo tłumaczą.
Prosimy o miłość do Słowa dla każdego z nas.
Bo przecież "nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa"

Śpiewamy kolędy, bo co śpiewać gdy kapłan modli się słowami:
Przez tajemnicę wcielonego TUTAJ Słowa prosimy Cię Wszechmogący Boże".

Grota św Hieronima jest tak naprawdę Grotą Narodzenia, oddziela ją od prawosławnej części z miejscem narodzenia i miejscem żłobka postawiona już przez podzielone chrześcijaństwo ściana.
Św Hieronim spędził tu na przełomie IV i V wieku ponad 40 lat tłumacząc z języków oryginalnych na łacinę całe Pismo Święte.
To z tego tekstu - 1000 lat później  - tłumaczy Biblie na język polski jezuita Jakub Wujek, tekstu z którego jeszcze nasi rodzice poznawali Słowo.

W przyległych grotach odnalezione cmentarzysko małych dzieci z pierwszego wieku - przypuszcza się iż tych na które wyrok wydał Herod.









Bazylika Narodzenia


Wchodzimy przez drzwi pokory, w których każdy musi się pochylić przed tajemnicą wcielenia.


Jedyna zachowana w całości podczas najazdu perskiego w 614 roku świątynia chrześcijańska okresu bizantyjskiego. Legenda głosi, iż dowódca perski został poruszony wizerunkiem Trzech Króli w szatach wschodnich, które przypominały jego własne i jego żołnierzy - inaczej mówiąc - nasi tu byli.

Niewiele zostało z jej pierwotnej świetności, wystarczająco jednak dużo by ciągle zachwycać.
Schodzimy do Groty by pochylić się przed miejscem narodzenia.




Grota Mleczna


Dom wczesnego dzieciństwa, pierwszych miesięcy życia, pomiędzy narodzeniem a ucieczką do Egiptu. To tu przybyli owi tajemniczy "Magowie ze Wschodu", stąd sen anioła wyprowadził was na emigrację. Jak głosi legenda upadające w pośpiechu nocnej ucieczki krople mleka Matki zamieniły kolor skał na śnieżno biały.
Do dziś matki chrześcijańskie i muzułmańskie przychodzą tu prosić o uzdrowienie i pokarm dla dzieci, o uzdrowienie z niepłodności. Sproszkowany kamień z jaskini jest relikwią i lekarstwem znanym od wczesnych wieków chrześcijaństwa.








Dziś obok kaplica wieczystej adoracji, pierwsza z 12 które powstają w miejscach szczególnie trudnych dla chrześcijan.  Dzieło 12 gwiazd. 12 gwiazd w koronie Królowej Pokoju.
❈ Kaplica Wieczystej Adoracji przy Kościele Groty Mlecznej w Betlejem - Anatomia Palestyńska / Izrael
❈ Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornoje - Kazachstan
❈ Kościół św. Jakuba w Medjugorje - Bośnia i Hercegowina
❈ Bazylika Matki Bożej Pokoju – Yamoussoukro - Wybrzeże Kości Słoniowej
❈ Sanktuarium Matki Bożej Słowa – Kibeho - Rwanda
❈ Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej – Namyang w Korea Południowa
❈ Sanktuarium św. Jana – Dagupan - Filipiny
Spotykamy Mariusza Drapikowskiego, artysta chętnie opowiada historię dzieła, krótko, ale przekaz jest jasny. Może ono powstać tylko dzięki modlitwie i wsparciu chrześcijan z całego świata; choć jakoś szczególnie jest to dzieło Polaków.
Zdecydowanie warte  naszego wsparcia, polecam poczytać: www.reginapacis.pl



Pole pasterzy


Mędrcy ze wschodu mają dostęp do całej ówczesnej wiedzy, badając gwiazdy,
Bazując na rozumie można odnaleźć Boga, potrzebują jednak  2 lat  by trafić do Betlejem.
Tymczasem pasterze, niepiśmienni i z marginesu znaleźli  stajenkę w jedną noc.
Ludzie z marginesu, - ci którzy nawet nie mogli być, zgodnie z prawem świadkiem w sądzie - to ich właśnie powołuje Bóg na świadków Narodzenia.

Inną drogą wrócili do domu ... Nie było innej drogi na wschód, nie wiadomo o co dokładnie chodzi.
Może to my wracając z Tego miejsca mamy iść już inną drogą naszego życia, inną droga naszego myślenia.







W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.

Ściana Zachodnia


Stojąc pod ścianą zachodnią,  dotykam tych samych kamieni murów świątyni na które patrzyli królowie i prorocy starego testamentu,  tych samych na które patrzył Jezus.  Modlę się o pokój dla tej ziemi, modlę się by zbawienie stało się udziałem tych wszystkich którzy modlą się tutaj do Jedynego Boga,  bez względu czy nazywają go Jahwe czy Allah czy też mówią do niego Ojcze. Wszyscy jesteśmy dziećmi Abrahama.






Jerozolima - czas wolny


Kilka godzin na spacer po mieście. Znaczną część spędzamy w Bazylice Grobu, by ponownie, bez pośpiechu posiedzieć na Kalwarii, wystarczy być. Widzimy wiele osób z naszej grupy, ich też przyciągnęła tutaj magnetyczna siła świętości tego miejsca. 
Potem wchodzimy w labirynt wąskich uliczek. Dzisiaj i tak jest luźniej, w piątek większość muzułmanów pozamykało biznesy. Targuję się o kawę, zaczynamy od 10$ kończymy na 2$.

Kościół Narodów


Wieczorem jedziemy na adorację, tego miejsca nie da się odwiedzić w ciągu dnia.
Kościół Narodów, Bazylika Konania, Getsemani, wreszcie Kościół Dobrych Decyzji.

Strach, choć wycisną krew z żył nie sparaliżował Jego serca. Tu podjął decyzję i dalej poszedł już bez trwogi.
Wiedział, że po niego idą. Przez dolinę Cedronu doskonale  widać i mury miasta i wszystkie ścieżki, Wiedział też, że może wstać i drogą przez Górę Oliwną odejść do Betanii, na nic zdały by się żołdakom kapłańskim pochodnie i przewodnik Judasz - zbyt bardzo bali się tłumów które go kochały. Droga ratunku była otwarta.
Decyzja jest podjęta w pełnej wolności.

Przed ołtarzem skała - świadek tych wydarzeń.
Zostawiamy tu z wdzięcznością wszystkie nasze  przeszłe decyzje,  te które zbudowały nasze życie. Jest dla nas jasne, że tu na tej skale jest źródło siły i mądrości do ich podejmowania,
Zawierzamy przyszłość - by zawsze starczyło wiary ...
Tych wszystkich o których wiemy, że przed trudnymi decyzjami uciekają.
Tych o których wiemy, że przed takimi stoją.

W ogrodzie oliwki, najstarsze drzewa liściaste na świecie, maja z 1000 lat, na pewno pamiętają Krzyżowców. Wyrosły z korzeni swoich poprzedniczek które rosły tu jeszcze w Wielki Czwartek.






Dzień 6

Szabat -  ‏שַׁבָּת‎, znaczy odpoczynek


Jedziemy do Jerycha przez nowoczesną część Jerozolimy. Puste miasto. W Polsce nie byłoby tak pusto nawet jakby nasi grali finał mistrzostw świata. Aż wstyd przypomnieć sobie nasz spór o pootwierane supermarkety.

Szabat to świątynia boga w czasie, kto nie szanuje szabatu obraża świątynię.

Prawo jednak jest jak płot, żeby się bydło nie rozeszło, ale lew zawsze przeskoczy a żmija się prześliźnie. I tu zaczynają się już bardziej żartobliwe historie o starych butach co 1000 kroków, kupowaniu statku za 1$ i termoforach w pociągu.

Jerycho

Krótki postój przy sykomorze Zacheusza, piękne stare drzewo. Jak spod ziemi wyrastają handlarze.


Kościół Dobrego Pasterza, sprawujemy eucharystię.





Kasr al-Jahud


Miejsce chrztu Jezusa,  miejsce to było niedostępne jeszcze do 2011 roku. Wokół zasieki i pola minowe. Wąska droga doprowadza nas na parking tuż obok Jordanu.

Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.
Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie.










Góra Kuszenia


Przez sklepy z kosmetykami docieramy na Górę Kuszenia. W oddali Jordania. Po prawej Morze Martwe. Jerycho - najstarsze znane miasto na świecie, niewiele zostało z jego biblijnej świetności.









Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz».

Ciekawe, diabeł kusząc posługuje się słowem, trafia jednak na tego który sam jest Słowem i potrafi odkryć podstęp. A my jak znamy Słowo? Czy jedynym ratunkiem dla nas jest nie podejmowanie dialogu: Idź precz ...

Przy górnej stacji kolejki starszy Arab wsypuje piasek do butelek, ale za to jak:







Morze Martwe


Zajeżdżamy na plażę, trochę moczenia w minerałach, turyści, śmiech, kolorowe drinki. Znajdujemy się w najniższym miejscu na ziemi - jakieś 420 m ppm lub więcej - woda ciągle paruje zmieniając poziom.  Zasolenie blisko 30%. W morzu żyją podobno 4 rodzaje stworzeń: 3 rodzaje bakterii i turyści. Trzeba uwagi by zobaczyć różne barwy świata wokół.
Godzina moczenia w zupełności wystarczy, wszystko już mamy posolone ☀






Pustynia Judzka

W drodze powrotnej z Morza Martwego do Jerozolimy zatrzymujemy się na Pustyni Judzkiej.
Trasa jest o tyle ciekawa, że przy odległości 30 km, różnica poziomów to ponad 1200m, więc owo biblijne "schodził do Jerycha" oznacza faktyczne schodzenie "z górki"

Na pustyni nauczanie o trudnościach w życiu duchowym. Wchodzenia w utrapienie i radości pocieszenia, o zaufaniu i wytrwałości.  Krajobraz sam w sobie jest komentarzem do treści słowa.






Bar


Bar w hotelu to jest bardzo ważne miejsce dla całego wyjazdu. Cały dzień jesteśmy razem ale nie ze sobą, autokar, nauczanie, zwiedzanie, modlitwa nawet, są pasjonujące i wchłaniają cały dzień. Nie wymagają jednak poza pilnowaniem zegarka i siebie  nawzajem zbyt wielkiej interakcji.

Bar stwarza czas i przestrzeń do bycia ze sobą. Herbata z miętą i cytryną, kawa z kardamonem czy lokalne piwo wspomagają nawiązywanie rozmów. Nic byśmy prawie o sobie nie wiedzieli gdyby nie bar. Przywiało nas nie tylko z rożnych miejsc w Polsce ale też z różnych życiowych zakrętów. Bar umożliwia nam przerobienie grupy na wspólnotę.

Tak sobie myślę, że to też można wywieźć jako pamiątkę do kraju. Czy mam z moimi bliskimi i dalszymi zresztą też, jakiś mniej lub bardziej symboliczny bar w którym się ze sobą spotykamy. Czy tylko jadąc jednym autokarem życia mijamy te same miejsca i czas niewiele o sobie wiedząc.

Dzień 7

Ein Kerem - Sanktuarium Nawiedzenia św. Elżbiety

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 
Miriam, co powiodło cię w długą podróż, od Nazaretu, do Jeziora Galilejskiego, kupieckimi szlakami wzdłuż Jordanu, by w końcu rzymskim szlakiem od Jerycha minąć Jeruzalem i stanąć w Ein Kerem - Źródło w winnicy.
Gwiazdo Pustyni, przychodzisz by pomóc ciężarnej ciotce?
A może informacje od Gabriela są tak niewiarygodne, że potrzebujesz je zweryfikować. Dziewczyna sprawdza anioła. Zgadzasz się swoim fiat na boży plan, jednak potrzebujesz dotknąć rzeczywistości które on zapowiada. Gdy widzisz ciężarną Elżbietę, wiesz że to wszystko się dzieje, otwierasz swoje serce by śpiewać:
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. 
Na ścianach sanktuarium Magnificat w wielu językach świata. W kościele sceny związane z tajemnicą obecności Maryi w Kościele, cuda i dogmaty. Sprawujemy naszą ostatnią w Ziemi Świętej Eucharystię. Jest niedziela - dołącza do nas nasz lokalny przewodnik, Arab, katolik, Gabriel.








Lokalny  franciszkanin opowiada historię kościoła narodzenia Jana Chrzciciela, w budowli zaszyte 2000 lat historii. Zwraca naszą uwagę jak ważne jest pielgrzymowanie do Ziemi Świętej.
Chrześcijan jest tu 2%,katolików 0.7%, Prosi: przyjeżdżajcie jak najczęściej.
Potrzebujemy waszej obecności by dać jasny znak Żydom i Muzułmanom, ze ta ziemia jest i dla nas.

Przed odjazdem żegnamy się z naszym przewodnikiem Gabrielem. Gabriel na co dzień używa swojego arabskiego imienia, ale nie ma nic przeciwko by pielgrzymi zwracali się do niego tym które otrzymał na chrzcie. Siedzę w autokarze w 2 rzędzie, wiec zauważam tę dyskretną scenę: przed wyjściem Gabriel prosi ojca Piotra o błogosławieństwo. Dostaje błogosławieństwo i jego osobisty różaniec.

Yad vashem

dam im miejsce w moim domu i w moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im imię wieczyste i niezniszczalne IZ 56,5
Pamięć, to chyba najlepsze słowo dla tego miejsca. Nie było tego w programie, wśród nas jest osoba której rodzina ma tu swoje drzewo, Szymon staje na wysokości zadania i znajduje czas.
Trzeba pamiętać, że to również ogromny pomnik bohaterstwa Polaków,
Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Drzewa Ceratonia siliqua, korab, ziarnka strąków tego drzewa to starożytna miara diamentu - karat. Pamięć tych którzy wśród ludów ogarniętych wojną i terrorem pozostali jak diamenty. W wejściu wita nas drzewo pani Ireny Sendlerowej. Dalej co kawałek na tabliczce POLAND. Potem Warszawskie Getto i Korczak.








Wchodzimy do miejsca pamięci pomordowanych dzieci, 1 500 000 świeć rozgwieżdzają przeszklone pomieszczenie bardziej niż gwiazdy w bezchmurną noc nad Bieszczadami. Pamięci przerwanych marzeń, snów, uśmiechu ...





W centrum pali się Wieczny Ogień




Naród który nie zna swojej historii ginie.
ten napis tutaj, po hebrajsku ma swoją wymowę.



Przy wyjściu tablica, teks z proroka Joela:
Has anything like this ever happened in your days or in the days of your ancestors?
Tell it to your children, and let your children tell it to their children, and their children to the next generation.
Czy stało się to za dni waszych lub za dni waszych przodków?
Powiedzcie to synom waszym, a synowie wasi niech powiedzą swoim synom, a synowie ich następnym pokoleniom. JL 1, 2-3





Kościół św. Jana Chrzciciela

Ostanie sanktuarium na naszej drodze. Odmawiamy wspólnie, powtarzając za Zachariaszem:

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela,
iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani bez lęku służyć Mu będziemy
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim po wszystkie dni nasze. 
 
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju.







Na zakończenie, posługujący tu polscy franciszkanie częstują nas pysznym obiadem. Śląskie klopsiki z wieprzowiny są tu raczej zjawiskiem niezwykłym.

Dziękujemy naszym przewodnikom, Ojciec Piotr, Szymon.
Biało czerwony autokar z izraelskimi tablicami odjeżdża w stronę lotniska.


Tu na ziemi Izraela w ciągu tygodnia zawiązała się mała Wspólnota Kościoła, podążała śladami Słowa, sprawowała Eucharystię, na nowo odkrywała tajemnice wiary i historię zbawienia.
I jak to z Kościołem w Jerozolimie bywało ledwo się umocniła już jest posłana.
Jak na jerozolimskim krzyżu ma się rozejść z centrum we wszystkie strony.



Na lotnisku odprawa, samolot spóźniony więc jest czas na kawę - i oczywiście kolejne rozmowy. Kilka godzin później lądujemy na Warszawa - Okęcie.

Brak komentarzy: