Otwierając internet w "info.polska" z przerażeniem odkrywam jakiś bełkot KODowo/PISowo/cośtam.
Do jasnej ch... (przepraszam za zwrot) jak można, czy tym ludziom kompletnie odebrało pamięć, czy też żądza władzy i popularności wypaliła resztki przyzwoitości. Wszystkim którzy chodzą dzisiaj po ulicach z politycznymi transparencikami mówię "idzie się ...."
Trochę jestem za młody by pamiętać wiele, ale pamiętam dość, część z zapisów własnej pamięci, resztę z relacji bliskich, przyjaciół i znajomych:
ZOMOwca który 10 letniej dziewczynce nie pozwolił przytulić na pożegnanie ojca, ale pozwolił patrzeć jak go palują ...
Ciocię do której strzelono z czołgu jak próbowało zamknąć okno przy ZOMOstasse we Wrocławiu
Geodetę który spalił pierwsze powojenne mapy Bieszczad w obawie przed rewizją i aresztowaniem (mapy miały odpowiednie pieczątki ...)
Państwa F. którzy na styropianach strajkowych uczelni się poznali, i ich rozgonienie do domu pod lufami czołgów.
Milicjanta który patrzył jak jego koledzy pałują jego ojca - stał sparaliżowany strachem i nie zdobył się na żadną reakcję.
Młodego zawodowego żołnierza który wiózł do szpitala umierającego kolegę - zatrutego herbatą podarowaną przez miejscową ludność.
Matkę która nie dojechała w niedzielny poranek do dzieci, bo pociągi były tak samo odwołane jak teleranek.
Działacza Solidarności który mimo że był ciężko chory wieziono suką skutego, dwóch uzbrojonych dryblasów w mundurach bojących się jednego ledwo żywego starszego gościa.
Księdza który będąc w Hucie ściągną sutannę i ubrał w nią osobę szukaną przez UB, on w ten sposób opuściła zakład pracy ....
13 grudnia 1981 Historia opowiedziana (annahajnus.blogspot.com)
bo jest mi bliska, ale mam świadomość, że jest wiele takich historii jeszcze nie opowiedzianych.
To nie jest radosna rocznica, nie ma powodów by robić festyn.
Jeśli coś możemy z nią zrobić sensownego, to może tylko zadbać o zwykłą ludzką przyzwoitość - w sobie.
wyjaśniając tytuł posta polecam posłuchać:
bo jest mi bliska, ale mam świadomość, że jest wiele takich historii jeszcze nie opowiedzianych.
To nie jest radosna rocznica, nie ma powodów by robić festyn.
Jeśli coś możemy z nią zrobić sensownego, to może tylko zadbać o zwykłą ludzką przyzwoitość - w sobie.
wyjaśniając tytuł posta polecam posłuchać:
"Jesień w pasiece" - Norbert "Smoła" Smoliński CONTRA MUNDUM
"Pancry" - Norbert "Smoła" Smoliński CONTRA MUNDUM (2016)
"Obława" - Norbert "Smoła" Smoliński CONTRA MUNDUM (2016)
JAN KRZYSZTOF KELUS - JESIEŃ W PASIECE (fragment)
"Pancry" - Norbert "Smoła" Smoliński CONTRA MUNDUM (2016)
"Obława" - Norbert "Smoła" Smoliński CONTRA MUNDUM (2016)
JAN KRZYSZTOF KELUS - JESIEŃ W PASIECE (fragment)
...na gałkach radia palce
i zagłuszaczki charkot:
a tam ulice znów wymarłe
patrol spotyka patrol...
Mówicie - śpiewki moje smutne -
lecz życie kocham tak jak wy
tak jak oni...
Nie chce by palce, które struny szarpią
musiały szarpać jutro za spust broni
O ludzkiej śmierci nie opowiesz pieśnią
wiersza kadzidło zmarłym
odważnym wszystkim pokłon niski
pogarda dla kanalii
Mówicie śpiewki moje smutne
cóż, czas niewesoły - wasze twarze w tramwajach...
następnym razem pewnie się spotkamy
jakiegoś Grudnia, Kwietnia, albo Maja
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz