W środku warszawskiego Mordoru.
Pomiędzy business submit a ostatnim samolotem do domu znalazłem chwilę by zaglądnąć do Psów Pańskich na Slużewcu.
Nie miejsce tu by pisać o wszystkim co tego dnia i w tym miejscu stało się moim doświadczeniem.
Mam jednak potrzebę napisać publicznie tylko jedno:
Kocham mój Kościół.
Bardzo szanuje, i bardzo jestem ciekaw każdego któremu z Tym Kościołem nie jest po drodze ... czy co tam innego co powoduje, że masz swoją historię, wartą opowiedzenia.
Ale, jeśli chodzi o mnie to:
bardzo kocham mój Kościół.
I proszę tylko o to by to uszanować, nie ma potrzeby by rozumieć czy akceptować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz