Jedną z rzeczy jaką się nauczyłem w czasie swoich podróży jest to,
że nigdy nie jest tak, że jest zła pogoda.
Czasem tylko zbyt nisko patrzymy.
PS.
Start był z deszczowej i mrocznej Genewy. Na wysokości przelotowej (jakieś 10 000 m) piękny zachód słońca i błękitne niebo.
Oczywiście marne zdjęcie nie pokazuje piękna widoku przez okno samolotu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz