wtorek, 29 marca 2016

ks. Jan

"Zamiast ciągle na coś czekać - zacznij żyć, właśnie dziś."
Ks. Jan Kaczkowski




PS
Sprawa wymaga dopowiedzenia, jutro dzień pogrzebu ks. Jana.

Spędziliśmy razem wiele godzin, (nie było mi dane osobiście)
On mówił, ja słuchałem.

Jutro postanowiłem zrobić coś z tego co mówił:

Rano pójdę na Mszę Świętą,
jak będzie potrzeba to do spowiedzi, do ważnie wyświęconego,
najlepiej wierzącego księdza.
Przyjmę Najświętsze Ciało, dziękując za Jana
i za wszystko czego się od niego nauczyłem.

Potem pobiegnę pełnić swoje obowiązki,
dając swój czas innym, przyzwoicie jak tylko potrafię,
dokładając od siebie trochę więcej niż muszę.

A po południu na obiad chrupiący steak, medium,
w sosie pieprzowym,
do tego lampka wina Rioja, rocznik 2010 - albo dwie.
Najlepiej z kimś bliskim,
porozmawiamy o Janie,  i o bliskości,
o szacunku do innych, o tym że nie wolno się zwalniać z powinności,
i o tym, że warto żyć na pełnej petardzie.

Jak chcesz się dołączyć to zapraszam, jutro lub kiedyś ...

Brak komentarzy: