poniedziałek, 14 października 2013

antyklerykalizm i dobrze

Ponieważ, zupełnie bez mojej woli jestem jakoś ostatnio odpytywany o kwestię ataków na Kościół, antyklerykalizmu, nagonki na Radio Maryja, zapraszany do wspierania różnych akcji typu STOP ... etc etc,
i jakoś ciągle nie czuję w sobie woli by się w te dyskusje - toczące się od ekspresów do kawy w miejscu pracy, przez wszystkie media, portale internetowe  po ambony kościelne - specjalnie jakoś angażować powiem tak:

Tym którzy są spoza Kościoła:
a co to was w ogóle obchodzi, zrobili sobie kółko zainteresowań, to niech się bawią, mamy demokrację, to każdemu wolno, jak wam się nie podoba no to czym słabsza tym szybciej padnie

I tym którzy jednak czują się za wspólnotę Kościoła jakoś odpowiedzialni:
nie wierzę w Kościół który trzeba bardzo bronić przed atakami bo jak nie to upadnie, w imieniu którego trzeba komuś odebrać głos, zamknąć usta, w którym ma się rację ze względu na sprawowany urząd
nie wierzę w Kościół w którym trzeba przemilczeć zło w imię dobrego PR-u, którego musi bronić jakiś rząd czy armia, taki Kościół jest dla mnie niemożliwy.

a w co wierzę, w zasadzie w niewiele, wolę sprawdzać,
jest natomiast taki Gość, który parę już razy powiedział mi: zrób tak a będzie OK, zrobiłem i jest,
Jemu wierzę, tylko, że ten Gość, jedną z rzeczy jaką mi powiedział, to żebym zawsze, ale to zawsze, był wierny temu Kościołowi, zechcesz Go poznać, na pewno Cię znajdzie.


Dużo bardziej pasuje mi taka wizja (czyatnia z : Rocznica poświęcenia własnego kościoła),
(Ef 2,19-22) Bracia: Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim, zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.
(Mt 16,13-19) a bramy piekielne go nie przemogą

Dla tych którzy mogli by mnie zrozumieć opacznie,
regularne oczernianie ludzi Kościoła, zniekształcanie danych, jawne kłamstwa, manipulacje medialne,
milczenie w kwestii ataków na chrześcijan w Afryce i Indiach, systematyczność tych działań, powtarzające się schematy i ich masowość, są:
  • z jednej strony tak żenujące, głupie i rozpoznawalne, że obrażają moją inteligencję
    i myślę, że jest niezłym obciachem dawać im wiarę
  • z drugiej strony wskazują, że nie jest to działalność, pojedynczych, sfrustrowanych osobowości życia publicznego, lecz zaplanowanych działaniem, kto tego nie widzi, niech zajmie się modelarstwem (nic nie mam przeciw modelarstwu, ale tak mi jakoś przyszło)

Trochę motywacji:
Cezary Pazura o Radiu Maryja
Antyklerykalizm, czyli dlaczego nie lubię księży

Brak komentarzy: