piątek, 25 listopada 2011

Wzrastanie faceta w świętosci wg Fabbs'a

Teks o. Fabiana Błaszkiewicza SJ, oryginał do wysłuchania, linki poniżej, moja własna notatka z wybranych fragmentów:

Popatrzmy na Jezusa ukazanego w filmie Pasja M. Gipson'a, wydaje się, że najgorszy moment przeżywa w Ogrodzie Oliwnym, tam zmaga się z własna słabością, dalej, pomimo, że cierpi, w sposób niemożliwy do wyobrażenia, broczy krwią, umiera;
ale tu już jest wojownikiem, który toczy bój, po to, aby odnieść zwycięstwo.

IZ 13, 2-6

Na łysej górze zatknijcie znak, podnieście okrzyk wojenny; dajcie znak ręką, by weszli w bramy książęce.
Ja dałem rozkaz moim poświęconym; z powodu mego gniewu zwołałem moich wojowników, radujących się z mej wspaniałości.

Święty to jest wojownik, który się raduje z powodu wspaniałości swojego Pana, nawiasem mówiąc zawsze się raduje, ponieważ nie ma ani jednej sekundy, i żadnej sytuacji, w której Pan straciłby coś ze swojej wspaniałości.

Jedynym źródłem twojej radości ma być wspaniałość twojego Pana.
Wojownik to jest ten, który panuje nad swoimi emocjami, a więc ten, który nieustannie się cieszy.

Gwar na górach, jakoby tłumu mnogiego. Wrzawa królestw, sprzymierzonych narodów.
To Pan Zastępów robi przegląd wojska do bitwy.
Przychodzą z dalekiej ziemi, od granic nieboskłonu, Pan i narzędzia Jego gniewu,
aby spustoszyć całą ziemię.
Kolejne określenie świętego: Narzędzie gniewu Pana.

Chcąc być święty, musisz, jako mężczyzna, zapoznać się ze swoim gniewem, musisz zacząć posługiwać się swoim gniewem.

Gniew nie jest przemocą, przemoc to jest tchórzostwo, to znak mężczyzny, który nie panuje nad swoim gniewem.
Gniew jest energią, którą potrzebujesz, aby zrobić wiele rzeczy w swoim życiu, żeby się wściec i na przykład pokonać swoje słabości.
Popatrzmy na Jezusa, który przepędza przekupniów ze świątyni, trzyma w reku bicz, który sam sobie uplótł, a więc nie mam mowy o żadnym "wybuchu gniewu”,
Jezus dokładnie posługuje się swoim gniewem, aby oczyścić świątynię Pana.

A przypomnijmy sobie jak się odnosił do faryzeuszy, jak straż wielokrotnie bała się go zaaresztować.

Zawyjcie, bo bliski jest dzień Pański, nadchodzi, jako klęska z rąk Wszechmocnego.
Kto z nas kiedykolwiek był uczony by zawyć na modlitwie zawyć, czyli podnieść okrzyk wojenny?
Albo się nie módl, albo jak już głos podnosisz to go podnieś. Stań i świadcz.

Paweł w Hbr 11-12 wymienia historię tych świętych, którzy:

Przez wiarę pokonali królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnicę, zamknęli paszcze lwom, przygasili żar ognia, uniknęli ostrza miecza i wyleczyli się z niemocy, stali się bohaterami w wojnie i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki.
A ty, co?

Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi.

Więc jak ci przyjdzie ochota użalać się nad sobą, to się zamknij i rób swoje.

To w cale nie oznacza, że facet musi być jakiś wściekły Macgyver, absolutnie.
Chodzi o to by dobrze zdefiniować świętości w życiu mężczyzny,
najlepiej gdybyśmy jej nie nazywali świętością.
Istnieje inne słowo, wypracowane w średniowieczu, słowo odpowiednie dla ludzi, którzy całkowicie wyrzekają się przemocy, jak i dla ludzi, którzy wybierają drogę poważnej agresji, dla wszystkich mężczyzn,
Tym słowem jest słowo Honor.
Uwaga, żyjemy w świecie, w którym szatan psuje jakość słów,
Honor to nie jest obrona jakiegoś logo,
Honor:
Prz 3, 3

Niech miłość i wierność cię strzeże; przymocuj je sobie do szyi, na tablicy serca je zapisz.

Miłość i Wierność, dwa słowa, wyryj je sobie na sercu.
Miłość oznacz zasady.
Zasady, w pewnym momencie historii naszej ojczyzny oznaczały kodeks zawarty w słowach: Bóg, Honor Ojczyzna,
Chodzi o to, że masz zasady i ich przestrzegasz:, czyli Wierność.
Tyle, to jest świętość w życiu mężczyzny, tyle i nic więcej.


Ty jesteś na ziemi obrazem Boga Ojca, sędzią, który pilnuje, aby prawo było przestrzegane.

Kobieta spodziewa się od ciebie przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa.
Nie ma mężczyzna w reku lepszego afrodyzjaku niż kręgosłup moralny, kobieta ceni w facecie to, że ma zasady, i jest nim wierny.

Miłość, zatem oznacza, że stanowisz zasady a potem robisz wszystko by być im wiernym. Tak, więc świętość to honor: miłość i wierność, konkretne zasady.
Proste, nie koniecznie twoja największa słabość, bo możesz na początek nie dać rady.
Ćwicz się w tym, miłość zakłada się na czynach nie na słowach.

Liczy się to, co ty rzeczywiście sobą reprezentujesz w życiu, a nie to, co twierdzisz, że reprezentujesz.
Panowie, jak chcecie zacząć ustawiać sobie zasady w życiu to ustawcie sobie zasadę na temat modlitwy. I jak sobie ustawicie to, to jest Honor i trzeba się tego trzymać, bez wyjątków.
Jak facet nie ma 10 minut czasu dziennie, żeby stanąć przed swoim Panem i podziękować mu za wszystko dobro i prosić za swoich najbliższych, to... To, to jest nędza, leżenie na brzuchu i lizanie butów szatanowi. Panowie, modlitwa każdego dnia, jaka?, jak Jezus. Bądźcie przywiązani do Matki Bożej - jak rycerze, i trwajcie w tradycji Kościoła Katolickiego

Kierownik duchowy
-łatwo jest facetowi, każdemu, wpaść w różnorakie błędy, kierownik duchowy, drugi facet jest po to byś musiał najpierw zwerbalizować to, co się z tobą dzieje, a potem by to razem zobiektywizować. Kierownik duchowy - ważne żeby był mądry, nawet nie musi być jakoś super pobożny, jak jest mądry to ciebie do zdrowej pobożności zmusi. Szukajcie owoców mądrości - to jest jeden z najważniejszych owoców Ducha Świętego.
Język - święty panuje nad swoją agresją, a więc także nad swoim językiem.
Nie przeklinaj, i nie o wulgarne słowa tu chodzi, przeklinanie to jest takie przemawianie do drugiego człowieka, które niszczy w nim godność.
Mężczyzna ma nieprawdopodobną moc słowa. Stworzony jest do tego, żeby błogosławić.

Nie oznacz to, że czasem nie trzeba czegoś powiedzieć ostro, zobaczmy jak czasem reaguje Św. Paweł, czy Jezus jak zwraca się do szatana, on z nimi nie rozmawia, co najwyżej wydaje mu rozkazy, i nie ma w nich żadnego szacunku.

Wracając do modlitwy, nie szukajcie uzdrowienia,
Panowie, my potrzebujemy bólu w swoim życiu, żeby się przemienić. Facet, którego się szanuje, to jest facet, który nosi w swoim ciele ból do końca, Nie ma na świecie ani jednego zdrowego faceta, wszyscy są niezdrowi i wszyscy sobie dają radę, ty też.
Wszystko, co doświadczyłeś ma cię wykształcić, nawet jak cię jeszcze boli, ten ból cię trzyma żeby cię przygotować do wydarzeń, które jeszcze czekają cię w życiu.
Jak masz jakiś ból w swoim życiu, to zobacz, na czym ten ból polega, stań przed Bogiem i podziękuj: "mam swoją ranę"

Ty też możesz się stać bohaterem, jeżeli w ramach swojej drogi do świętości, dzięki modlitwie, dzięki miłości, wierności, zaczniesz też kochać ból, który w życiu wiele sytuacji, wiele osób ci zadało, i ten ból zaczniesz przemieniać w swoim życiu w narzędzia mocy. Jak Chrystus Zmartwychwstały, możesz po niego sięgnąć, masz Chrzest, który cię przeprowadził przez śmierć i już masz w sobie chwałę Zmartwychwstałego. Dlatego jedyne, o co proś to żeby przemienił miejsca, które w tobie cię zatruwają na miejsca, które zaczną cię uświęcać.
Na tym swoje, życie, swoją wierność możesz zabazować, i iść ze światła do jeszcze większego światła, bo do chwały panów jesteśmy stworzeni.
Amen.


Wzrastanie w swietosci o. Fabian Blaszkiewicz (1/6)

i następne odcinki
Wzrastanie w swietosci o. Fabian Blaszkiewicz (2/6)
Wzrastanie w swietosci o. Fabian Blaszkiewicz (3/6)
Wzrastanie w swietosci o. Fabian Blaszkiewicz (4/6)
Wzrastanie w swietosci o. Fabian Blaszkiewicz (5/6)
Wzrastanie w swietosci o. Fabian Blaszkiewicz (6/6)

Brak komentarzy: