sobota, 12 listopada 2011

Sachsenhausen (KL)

Nie bardzo wiem co napisać
Właśnie wróciliśmy z żoną w "wypadu"
Poznań, z mojej strony kolejny wyjazd służbowy, huta, projekty
z jej strony, kolejne "fajne miasto"

Potem droga na zachód, nocleg w Słubicach, miasto podzielone na pół, pomiędzy dwa narody,
most, zwyczajny, Odra w sumie nie taka wielka,
ale ile w niej symbolu, podziału, wrogości, prób pojednania
kilka metrów i już mamy Frankfurd Oder
ile trzeba było lat by na tym moście spotkali się ludzie
przejeżdżamy spokojnie, nikt tu już nie sprawdza dokumentów

autostrada, bez limitu prędkości, dla mojej żony po raz pierwszy 200 km/h
zwalniam, za duży ruch

GPS zrobił swoje, lądujemy 9:05 dokładnie u bramy muzeum Sachsenhausen KL: Konzentrationslager Sachsenhausen.




Wydawało nam się, ze spędzimy tam maksymalnie jedną godzinę, jak zobaczyliśmy pusty teren z niedobitkami baraku, to chyba nawet krócej.
Trzy godziny, przemarznięci do szpiku kości, listopad, piękny, słoneczny dzień, niska temperatura i wiatr zrobiły swoje.

Oczywiście najwięcej o Żydach, to prawda, ich ta tragedia dotknęła najbardziej, ale zauważam jakiś niesmak nad-prezentacji.

Jest i o Polakach, tych najważniejszych, bł biskup Władysław Goral,
komendant główny Armii Krajowej, generał dywizji Stefan Paweł Rowecki ps. Grot
Dziwne, ale nie znajduję informacji o profesorach krakowskich UJ i AGH, tutaj trafili prosto z Królewskiego Miasta.

Jest i o innych, i o tych wywiezionych z Rzeszowszczyzny w masowych transportach w 1940 roku, kilka dokumentów, strzępki informacji, ...

Byleś wśród nich ...

Wykaz więźniów, Ania wertuje księgi, ja siadam do komputera, oboje znajdujemy niemal równocześnie, napisane z błędami:
Hojsa Jurko
geb. 20.04.1908, Dobra b.
jaroslau, wohnh.Jaroslau
HNr. 29200, gest. 31.10.1940



zapada cisza, w sercu radość, odnaleziony ślad,
Cześć ich pamięci

Dalszy spacer po terenie obozu,
wszyscy tu ginęli, na pomniku kompletny wykaz narodów Europy


Teren krematorium, Polska tablica, najlepsze miejsce żeby zapalić znicz
świeże kwiaty, i chyba najważniejsze te biało-czerwone proporczyki
skromnie powiewają na chłodnym wietrze, niosą dumę ojczyzny,
jak wielu takich jak ty musiało oddać życie, bez sensu, bez imienia, numer 29200

barak medyczny, zapiski o eksperymentach medycznych, przypominają się relacje twojego ocalonego kolegi, numer 29199,
zbyt trudne, pozostawiamy historii, nie rozgrzebując ran

następny adres:
Städtischer Friedhof Altglienicke
Schönefelder Chaussee 100
12524 Berlin
czyli po naszemu cmentarz miejski, mała dzielnica pod Berlinem,
zgodnie z resztkami dokumentów tu zostały pochowane prochy więźniów z Sachsenhausen, wiosną 1941,
jak można być pewnym,
rozmowa z administratorką cmentarza, polsko/angielsko/niemiecki, potwierdza, tu zakopywano prochy więźniów, tyle wiadomo
pod murem cmentarza tablica, teks po niemiecku, o zamordowanych antynazistach, pod tablicą kwiaty z biało-czerwoną wstęgą: Republik Polen, najlepsze miejsce by było symbolem Twojego grobu,




palimy znicz, w kolorze czerwonym,
za 2 godziny mijamy znak na autostradzie: Republic Polen Welcome
Jest 11 listopada 2011, Dzień Niepodległości

Galeria zdjęć z wyjazdu

Brak komentarzy: