poniedziałek, 24 października 2011

Jezus, religia i polityka

„Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21).

Chrystus nie pozwala się wciągnąć w emocjonalno-polityczne przepychanki, ani nie dąży do obalenia wrogiego judaizmowi imperium. Sprawia wrażenie, jakby Go to w ogóle nie interesowało. Dlaczego? Ponieważ jego zdaniem, istnieją głębsze pokłady życia niż zmieniające się systemy i ustroje polityczne. Naiwnością jest sądzić, że to od nich zależy szczęście człowieka. Tak naprawdę żyć po chrześcijańsku można w każdym ustroju, nawet jeśli niektóre z nich nie sprzyjają chrześcijanom lub ich prześladują. Ciekawe, że w Ewangelii Jezus niewiele mówi na temat tego, że chrześcijaństwo będzie chwalone i noszone na rękach. Wręcz przeciwnie, zapowiada, że często natrafi na sprzeciw i represje. A może nawet jest to jego podstawowe zadanie w tym świecie, by być znakiem sprzeciwu? Jakże często wśród wierzących słyszy się coś dokładnie odwrotnego

Jezus, religia i polityka

Brak komentarzy: