Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Przez okno wpadł jasny promień zachodzącego słońca i rozświetlił poduszkę. Winston zamknął oczy. Słoneczny blask, który skąpał jego twarz, i gładkie, dziewczęce ciało leżące tuż obok natchnęły go senną pewnością siebie. On i Julia byli bezpieczni i wszystko układało się pomyślnie. Szepcząc do siebie „normalność nie jest kwestią statystyki”, zasnął przekonany, że w stwierdzeniu tym kryje się głęboka mądrość.
GEORGE ORWELL - ROK 1984
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz